euro2008 » 2007 » wrzesień

Świetna postawa polskich kibiców w Lizbonie

wrzesień 9th, 2007 by admin

Polska zremisowała z Portugalią 2:2 w meczu eliminacji piłkarskich mistrzostw Europy. Podopiecznych Leo Beenhakkera na Stadionie Światła w Lizbonie dzielnie dopingowało sześć tysięcy polskich kibiców, którzy wrócą do kraju w radosnych nastrojach.

Podczas gdy na boisku walczyli piłkarze, na trybunach trwała rywalizacja w dopingowaniu. Polscy kibice nie przestraszyli się odległości do Portugalii i przybyli tu w liczbie około sześciu tysięcy. Dwie godziny przed meczem niemal cała Lizbona wiedziała, że Polacy są już na miejscu. Opanowali wszystkie pociągi metra, zmierzające na stadion, śpiewając “Gramy u siebie” i “Cała Lizbona jest dzisiaj biało-czerwona.”

Na trybunach to jednak portugalscy fani dominowali. Było ich dziesięć razy więcej i gdy krzyczeli swoje “Portugal”, nic innego nie było słychać. Tym bardziej, że Stadion Światła, jeden z najbardziej nowoczesnych obiektów na świecie, jest tak skonstruowany, że odgłos dopingu kumuluje się wewnątrz, co daje ogłuszające wrażenie.

Polscy kibice robili jednak co mogli. W sile sześciu tysięcy gardeł od czasu do czasu przebijali się przez Portugalczyków. Wtedy słychać było “Polska, biało-czerwoni”, “Polacy gramy u siebie”, dostało się też tradycyjnie Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej. Przez pierwszą połowę zbyt wielu powodów do radości nie mieli. Polscy zawodnicy bardzo rzadko gościli na połowie przeciwników.

W Lizbonie zachowana została także tradycja polskich kibiców, czyli wywieszanie na trybunach transparentów z nazwami miejscowości. Byli fani reprezentacji z Łodzi, Lubina, Sosnowca, Namysłowa, Mysłowic, Mogilna, Pabianic i wielu innych miast. Portugalczycy nie wywiesili ani jednego transparentu.

Po bramce Mariusza Lewandowskiego portugalskie sektory ucichły. Gdzieniegdzie słychać było jedynie pojedyncze gwizdy, natomiast część stadionu z polskimi kibicami eksplodowała radością. “Jeszcze jeden”, “Jeszcze jeden” - przy tym okrzyku włoski sędzia kończył pierwszą połowę.

Radość polskich kibiców nie trwała jednak długo. Tuż po wznowieniu meczu portugalscy piłkarze przycisnęli, zdobyli wyrównująca bramkę i tworzyli kolejne groźne sytuacje. Każdemu zagraniu pod bramką Artura Boruca towarzyszył ogłuszający doping 50 tysięcy miejscowych fanów.

Minął kwadrans drugiej połowy, zanim polscy kibice doszli do głosu. “Polacy gramy u siebie” - znów dało się słyszeć z kilku sektorów. Wydarzenia na boisku jednak tego nie potwierdzały, bowiem to portugalscy piłkarze zdecydowanie dominowali i co chwilę zagrażali polskiej bramce.

W 74. minucie na boisku ponownie zapanował szał radości, ale to znowu portugalscy kibice świętowali. Po bramce Cristiano Ronaldo wydawało się, że wszystko jest już jasne, że Polacy, zarówno piłkarze jak i ich kibice, nie wyjadą z Lizbony w radosnych nastrojach.

Trzy minuty przed końcem spotkania zdarzył się jednak “cud”. Nieco zniechęconych polskich piłkarzy poderwał Jacek Krzynówek, który trochę jakby od niechcenia uderzył z kilkunastu metrów i pokonał portugalskiego bramkarza. Polscy fani znów oszaleli z radości i do końca spotkania słychać było tylko ich okrzyki “Polacy jesteśmy z wami” i “Jeszcze jeden”.

Podopieczni Leo Beenhakkera zdołali utrzymać remisowy wynik do końca. Usłyszeli z trybun gromkie “Dziękujemy”, a podopiecznym Luiza Felipe Scolariego nie udał się rewanż za porażkę w Chorzowie.

Posted in UEFA | No Comments »

Remis w Lizbonie, Polacy coraz bliżej awansu

wrzesień 9th, 2007 by admin

Polska zremisowała w Lizbonie z Portugalią 2:2 (1:0) w meczu grupy A eliminacji piłkarskich mistrzostw Europy. Wynik ten pozwolił Polsce umocnić się na prowadzeniu w tabeli.

Pierwsza połowa była wyrównana, choć to Portugalia była częściej w posiadaniu piłki. Mimo tego do szatni to Polacy schodzili w lepszych nastrojach - w 44. minucie swoją drugą bramkę w barwach narodowych zdobył Mariusz Lewandowski, który dobił piłkę po obronionym przez Ricardo strzale Jakuba Błaszczykowskiego.

W pierwszej odsłonie Polacy grali uważnie w obronie, a w bramce dobrze spisywał się Artur Boruc. Golkiper Celtiku Glasgow wybronił w 26. minucie sytuację sam na sam z kapitanem rywali - Nuno Gomesem. Dwie minuty później polskiego bramkarza uratowała poprzeczka, na której zatrzymało się bardzo mocne uderzenie Cristiano Ronaldo z rzutu wolnego.

Gospodarze wyrównali pięć minut po zmianie stron. Michał Żewłakow nie zdołał wybić piłki po dośrodkowaniu Ronaldo. Boruc obronił strzał Gomesa, ale przy dobitce Maniche’a był bez szans.

Po strzeleniu gola Portugalia wciąż atakowała. Jej przewaga została udokumentowana w 73. minucie. Z prawej strony pola karnego dośrodkował wprowadzony po zmianie stron Ricardo Quaresma. Najszybciej do piłki dobiegł Ronaldo, który precyzyjnym strzałem pokonał Boruca.

Mimo momentami przygniatającej przewagi rywali Polacy zdołali wyrównać. W 87. minucie na indywidualną akcję zdecydował się Jacek Krzynówek. Jeden z najbardziej wyróżniających się zawodników w polskiej ekipie uderzył sprzed pola karnego. Piłka odbiła się od słupka i trafiła w nieprzygotowanego Ricardo, po czym wtoczyła się do bramki.

Mecz od pierwszych minut był bardzo nerwowy, a włoski sędzia Roberto Rosetti musiał często przerywać grę gwizdkiem. W środowym spotkaniu z Finlandią nie wystąpią Marcin Wasilewski i Grzegorz Bronowicki, którzy już w pierwszej połowie zostali ukarani żółtymi kartkami.

Po 10 meczach Polska ma 20 punktów i prowadzi w grupie. Jej kolejnym rywalem będą Finowie. Natomiast Portugalia w środę podejmować będzie Serbię.

Portugalia - Polska 2:2 (0:1)

Bramki: dla Portugalii - Maniche (50), Cristiano Ronaldo (73); dla Polski - Mariusz Lewandowski (44), Jacek Krzynówek (87).

Sędziował Roberto Rosetti (Włochy). Widzów: 62 000.

Portugalia: Ricardo; Bosingwa, Fernando Meira, Bruno Alves, Marco Caneira (13-Miguel); Maniche, Petit, Deco; Cristiano Ronaldo, Nuno Gomes (69-Ricardo Quaresma), Simao Sabrosa (81-Joao Moutinho).

Polska: Artur Boruc; Marcin Wasilewski, Mariusz Jop, Michał Żewłakow, Grzegorz Bronowicki (55-Paweł Golański); Jakub Błaszczykowski, Dariusz Dudka, Jacek Krzynówek, Mariusz Lewandowski, Euzebiusz Smolarek (74-Wojciech Łobodziński); Maciej Żurawski (56-Radosław Matusiak).

Posted in UEFA | No Comments »